Å·±¦ÓéÀÖ

Polska / Poland discussion

101 views
Literacka Nagroda Nobla

Comments Showing 1-38 of 38 (38 new)    post a comment »
dateDown arrow    newest »

message 1: by Anna, Commander-in-Chief (last edited Oct 08, 2009 07:51AM) (new)

Anna (lilfox) | 806 comments Mod
W ostatnich latach obstawianie laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury - podobnie jak tej pokojowej - stało się sportem. W tym roku okazało się, że literacką Nagrodę Nobla dostała Herta Müller, Niemka urodzona i wychowana w Rumunii. Kilka jej książek zostało przetłumaczonych na polski i wydanych w Polsce przez Wydawnictwo Czarne. Wreszcie literacką Nagrodę Nobla dostała osoba, której książki są dostępne w Polsce. Co o tym myślicie?


message 2: by Kasia (new)

Kasia Myślę że wypadałoby ją obczaić... Jeśli ktoś coś jej autorstwa czytał to ja chętnie się dowiem... Więc jak? Jacyś chętni do wygłoszenia opinni?

Ale tak szczerze to mało realistyczne jest że w najbliższym czasie się zabiorę za Muller. Nie dość że nie ma jej u mnie w bibliotece, to sama mam w domu pokaźny stosik innych noblistów do przeczytania. Wszystko w swoim czasie (nawet jesli oznacza to 10 lat, hehe)


message 3: by Anna, Commander-in-Chief (new)

Anna (lilfox) | 806 comments Mod
°ä³ú²â³Ù²¹Å‚²¹³¾ Głód i jedwab i książka byÅ‚a nawet przyjemna.


message 4: by Agnieszka T. (new)

Agnieszka T. (enga) | 84 comments Ja jestem w kolejce do "Sercątka", za jakiś czas więc poznam pierwszą z jej książek.


message 5: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments Nobel 2011 - na kogo stawiacie? Murakami? Pynchon?


message 6: by Mat (new)

Mat | 140 comments Magdalena wrote: "Nobel 2011 - na kogo stawiacie? Murakami? Pynchon?"


Nie mam zielonego pojęcia nawet kto może być nominowany, aż tak obeznana w światowej literaturze niestety nie jestem. Jedno mnie zaintrygowało - wymieniasz Murakamiego. Nic nie czytałam tego pana, ale z jakiś niejasnych przyczyn (pewnie popularność) nie kojarzył on mi się nigdy z przesadnie ambitną literaturą. Powinnam zweryfikować tę opinię?


Z zeszłorocznego Nobla byłam zachwycona autentycznie kocham Llose. :)


message 7: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments Wydaje mi się, że nie ma listy oficjalnie nominowanych, tylko co roku padają międzynarodowi bukmacherzy wymieniają pewne nazwiska. Wczoraj przeczytałam, że właśnie Murakami i Pynchon (między innymi) prowadzą w takim rankingu. Może narażę się jego miłośnikom, ale po przeczytaniu "Kafka nad morzem" odechciało mi się czytać więcej Murakamiego, bo odebrałam to trochę jak popłuczyny po Lynchu, nie wspominając o strasznych opisach męczenia kotów. Nie była to chyba kwestia nietypowej (jak dla Europejczyków) literatury japońskiej, bo bardzo podobały mi się opowiadania Kawabaty czy "Sprawa osobista" Oe.

Tak, ja też byłam zachwycona zeszłorocznym Noblem! Też uwielbiam Llosę! :D


message 8: by Agnieszka T. (new)

Agnieszka T. (enga) | 84 comments Hm... Chyba niezbyt fortunnie wybrałaś tytuł jak na pierwszą książkę Murakamiego ;) Ja tam go bardzo lubię. Ale wcale nie życze mu Nobla, bo dla mnie ta nagroda jest generalnie jedną wielką wydmuszką ;)


message 9: by Mat (new)

Mat | 140 comments Agnieszka T. wrote: "Hm... Chyba niezbyt fortunnie wybrałaś tytuł jak na pierwszą książkę Murakamiego ;) Ja tam go bardzo lubię. Ale wcale nie życze mu Nobla, bo dla mnie ta nagroda jest generalnie jedną wielką wydmusz..."

Ok wiele słyszałam złego o Nagrodzie, ale nie jestem pewna czy wiem o co ci chodzi z wydmuszką.
Rozwiniesz?


message 10: by Agnieszka T. (new)

Agnieszka T. (enga) | 84 comments Wg mnie często trafiają tam autorzy wydumanych i przeintelektualizowanych książek, których mało kto zna i czyta ;). A na dodatek całkiem często jest ona oparta zresztą na powodach politycznych.

Ja tam wolę czytać to, co lubię, nie powodując się nagrodami.


message 11: by Marta (new)

Marta (malharma) | 40 comments a jeśli już kierować się nagrodami to lepiej Nagrodą Nike czy też Paszportem Polityki ;)


message 12: by Magdalena (last edited Sep 30, 2011 11:20PM) (new)

Magdalena | 47 comments Agnieszka T. wrote: "Hm... Chyba niezbyt fortunnie wybrałaś tytuł jak na pierwszą książkę Murakamiego ;)

Akurat taką dostałam...

Co do nagród, to lubię czytać książki nominowane do i zwycięzców Booker Prize, choć wszyscy psioczą, że nagroda schodzi na psy. Ale "Linia piękna" czy "Morze" jakoś tego nie potwierdzają...


message 13: by Mat (new)

Mat | 140 comments Agnieszka T. wrote: "Wg mnie często trafiają tam autorzy wydumanych i przeintelektualizowanych książek, których mało kto zna i czyta ;). A na dodatek całkiem często jest ona oparta zresztą na powodach politycznych.

J..."


Tych Noblistów, którzy mi wpadli w rękę nie określiłabym jako wydumanych czy przeintelektualizowanych (choć może to moje szczęście - aż tylu ich nie było)

Jak bumerang powracajÄ…ca argument o polityce...
bez sprawdzania w google, wiki, etc. ile jesteś w stanie wymienić takich korelacji? Pytam z ciekawości badacza - odnoszę wrażenie, że to oskarżenie rzucane jest tak często, że już właściwie bez refleksyjnie i jako "no przecież wszyscy to wiedzą!". Ciekawi mnie czy to łatka, która się przylepiła (łatka słuszna lub nie - to inna kwestia) czy naprawdę są to jakieś oczywistości, których po prostu jakoś sobie nie przyswajam.


Właściwie to ciekawi mnie jeszcze jedno - czym się kierujecie wybierając książki?


message 14: by Anna, Commander-in-Chief (new)

Anna (lilfox) | 806 comments Mod
Zgadzam się z Agnieszką. Ostatnio często literacką Nagrodę Nobla dostają ludzie zupełnie nieznani poza pewnymi kręgami. Dopiero po przyznaniu im nagrody zaczyna się boom na ich twórczość.


message 15: by Mat (new)

Mat | 140 comments Anna wrote: "Zgadzam się z Agnieszką. Ostatnio często literacką Nagrodę Nobla dostają ludzie zupełnie nieznani poza pewnymi kręgami. Dopiero po przyznaniu im nagrody zaczyna się boom na ich twórczość."

Fakt, że Nobel to nie jest konkurs popularności to źle?


message 16: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments To co, na jesień zabieramy się za poezję? :) Książka osttaniego noblisty miała rozpocząć naszą listę. Wychodzi na to, ze to będzie tomik poezji. Ja nie mam nic przeciwko :)


message 17: by Anna, Commander-in-Chief (new)

Anna (lilfox) | 806 comments Mod
Mat, dobrze, że Nobel to nie konkurs popularności,więc mam nadzieję, że nagrody nie dostanie osoba pisząca podobnie do Elfriede Jellinek (jej się nie da czytać).


message 18: by Mat (new)

Mat | 140 comments Julka
Kurde, ja się czuje nieco bezbronna wobec poezji, ale możemy spróbować. Tylko obawiam się, że max trzy osoby się włączą do dyskusji - cóż warto spróbować. Swoją drogą można albo mówić o tomiku i poezji a może wybrać poszczególne wiersze i konfrontować interpretacje?

Anna
W takim razie nie rozumiem zarzutu z poprzedniego posta. Jellinkowej nie czytałam - i chyba zostałam skutecznie zniechęcona.

Swoją drogą ciekawi mnie jaki jest stosunek do poszczególnych noblistów. Których czytaliście i jakie o nich opinie macie?


message 19: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments w ramach rozładowania nastroju napiszę:
Sienkiewicza, Reymonta i SzymborskÄ… :DDDDD

Llosę wielbię za "Ciotkę Julię", którą przeczytałam jako pierwszą i kolejne jego książki podobały mi się coraz mniej - pewnie dlatego, że ciągle szukam w nich cudowności Ciotki J.

Do Jellinek zniechęciła mnie książka "Intertekstualność - implikacje dla teorii przekładu", gdzie Autorka pokazuje, jak wielką trzeba mieć wiedzę i ile innych książek trzeba wcześniej przeczytać, żeby jako tako zrozumieć Jellinek. (nawiasem mówiąc, podręcznik nudy na pudy i dla mnie był totalnie nieprzydatny)


message 20: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments PS.
Patrzę właśnie na listę laureatów: nie jest ze mną tak totalnie źle ;)

Absolutnie uwielbiam Singera (polecam opowiadania, "Sztukmistrza z Lublina", "Rodzinę Muszkatów"), Yeatsa i Hemingwaya.

°ä³ú²â³Ù²¹Å‚²¹³¾ jednÄ… powieść Oe i opowiadania Kawabaty - Å›wietne.

Polecam Toni Morrison - szczególnie zachwycił mnie "Raj" i dramaty Eugene'a O'Neilla (np. "Pożądanie w cieniu wiązów").

Nie cierpię Faulknera (ale to kwestia związana ze studiami i pewnie bardziej personalna niż racjonalna) i nie mogłam znieść "Hańby" Coetzee, która dla mnie była potwornie wtórna (nie lubię książek, gdzie wiem, co się stanie na następnej stronie).

Tyle ode mnie, czekam na opinie innych! :)


message 21: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments Jak na razie to czytałam: Mario Vargas Llosa, Orhana Pamuka, Dario Fo (Johan Padan odkrywa Amerykę - świetne!), wiersze pani Szymborskiej i Czesława Miłosza, Hemingwaya (Komu bije dzwon, oczywiście), Reymonta i Sienkiewicza (nie miałam wyjścia, z powieści Sienkiewicza lubię tylko nagrodzone Quo Vadis). Na razie koniec :)


message 22: by Mat (new)

Mat | 140 comments No to na razie Nobliści mają niezły bilans :)

Jak przeglądam listę to trochę jak lista wstydu, że ich nie znam tylu ;)

Polaków to wiadomo - chyba każdy krajan bez książkowstrętu czytał naszych noblistów. Sienkiewicz Reymont - mistrz, Miłosz - skrycie kocham, Szymborska - fantastyczna.

Brodskiego hen hen kiedyś i pamiętam, że byłam olśniona. Muszę do niego wrócić.

Faulknerowi muszę dać drugą szansę. "Azyl" nie podobał mi się ze względów absolutnie irracjonalnych (Magdaleno rozumiem Cię całkowicie).

Camus tylko 'Dżuma' w liceum i pamiętam, że bardzo mi odpowiadała, niemniej wspomnienia są mgliste i naznaczone piętnem mojej polonistki.

Beckett - Czekając na Godota - jestem nie dramatyczna. Nie potrafię czytać dramatów zupełnie, nie przemawia do mnie nikt po Eurypidesie ;) (No ok, Szekspir wiecznie żywy)

Coetzze - Zapiski ze złego roku - wcale. Zupełnie. Nie. Za to Hańba mi się podobała jak najbardziej. Muszę coś jeszcze przeczytać.

T.S.Eliot i Llosa - Narody klękają. Kocham obu. Są niesamowici.



Julka
A co do wspólnego czytania i nowego Noblisty, boję się, że nie będzie on specjalnie dostępny w bibliotekach, ale możemy z jednej ze stron wybrać wiersze i o nich podyskutować. Się podoba?


message 23: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments "Azylu" nie czytałam - ale przebrnęłam przez "Absalomie, Absalomie", "Sound and Fury", "Light in August" i coś jeszcze, ale nie pamiętam z tego NIC. No, może jakieś postaci pojedyncze, ale o czym to było? Aha, o amerykańskim Południu...

Tak, Brodskiego właśnie przeczytałam esej o Wenecji i jest przepiękny.
I tak, Camus genialny. Becketta czytałam tylko "Czekając na Godota", widziałam nawet w teatrze, bardzo lubię.
Eliot - jeszcze muszę do niego wrócić. Podobnie jak Faulkner, przez panią prowadzącą zajęcia z lit. bryt. mam do niego stosunek taki sobie. Chociaż mierzenie popołudniowych minut łyżeczkami do herbaty w pamięci zostaje...
A teraz małym drukiem: Miłosz... Jak mogłam o nim zapomnieć? Bardzo lubię jego poezję, napisał całą masę pięknych wierszy, o których nie mówi się w szkole. A szkoda.
Czyli na pierwszy ogień pójdą (wg Waszych poleceń) Dario Fo, Orhan Pamuk, a potem cała lista pozostałych, których nie sposób zapamiętać bez Wikipedii ;)


message 24: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments Zapomniałam o Dżumie i o "Czekając na Godota" :)

Magdalena,
Johan Padan... to lektura na godzinkę. Tylko 195 s. tekstu, z czego połowa jest po portugalsku (wydanie dwujęzyczne), w dodatku na każdej stronie spora ilustracja.

Mat,
Pewnie, że tak. Ale nie będziemy się zastanawiać "co autor miał na myśli"? :)


message 25: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments Dziewczyny,
To ja się chętnie podczepię pod dyskusję o wierszach - propozycja ze stroną www b. rozsądna logistycznie :D

Julka, dzięki za polecenie Johana... rozejrzę się koniecznie!


message 26: by Katarzyna (last edited Oct 21, 2011 09:13AM) (new)

Katarzyna | 87 comments Znalazłam stronę z wierszami:
KtoÅ› ma innÄ… propozycjÄ™?

"Nowy podmuch wiatru i znów pusto i cicho wokoło.
Nowy podmuch wiatru, szumi o innych brzegach.
Mówi o wojnie.
Mówi o miejscach, gdzie obywatele są pod kontrolą,
gdzie myśli buduje się z rezerwowymi wyjściami"

Najciekawsze są te "myśli z rezerwowymi wyjściami".

Zapomniałam o kolejnym autorze, a właściwie autorce : Sigrid Undset (nawet wolę jej Olfa syna Auduna od Krystyny córki Lavransa ;) ) i o Aleksandrze Sołżynicynie (Jeden Dzień Iwana... miałam to w liceum)

Magdalena,
Skoro już wspomniałaś o Man Booker Prize, to może książkę tegorocznego zwycięzcy Juliana Barnesa umieścimy na liście na jesień (a może już na zimę). Widzę w Merlinie, że są 4 jego książki, wprawdzie nie ma tej nagrodzonej, ale może i tak wybierzemy którąś z nich. Co powiecie na "Nie ma się czego bać"? Nawet pasuje w kontekście zbliżających się Wszystkich Świętych.
http://www.goodreads.com/book/show/12...


message 27: by Mat (new)

Mat | 140 comments Na śmierć zapomniałam o Transtomerze!
Nie będę ukrywać, że wybrałaś Julio ciekawie, bo sama nie kupuję własnej koncepcji na ten wiersz.

Zasadniczo dzielę go wyraźnie na pół - podług podziału graficznego na część "szumi" i "mówi". Pierwsze dwie linijki byłyby obietnicą czegoś lepszego, odmiany od pustego spokoju (Szumi jest mniej konkretne niż mówi - stąd obietnica; podmuch wiatru, szczególnie nowy, kojarzy mi się z powiewem nowości; inne brzegi z lepszymi brzegami, z jakimś celem)
Trzecia to pauza graficzna, bardzo stanowcza. Koniec byłby propagandą (obywatele pod kontrolą, budowane myśli to dość oczywiste skojarzenia)by osiągnąć spełnienie obietnicy (te lepsze nowe brzegi) trzeba zwrócić się ku konkretom (mówi), rezerwowe wyjścia dla myśli to albo zmienność - zdolność dostosowania do okoliczności zależnie od wymagań, albo zaplanowany od samego początku fałsz - dwulicowość wpisana w samą istotę.

Ale jak mówię, samej mnie nie przekonuje ta interpretacja.
Jaki ma tytuł właściwie ten wiersz?


A co wy na to? Mam swój pomysł ale chętnie go skonfrontuję.
Tomas Tranströmer - Czarne widokówki


I

Kalendarz zapisany, przyszłość nieznana.
Kabel nuci pieśń ludową bez ojczyzny.
Śnieżyce w ołowianym morzu.
Zmagania cieni w przystani.

II

Pośrodku życia bywa że śmierć przychodzi:
bierze miarę z człowieka. O tej wizycie
zapomina się, życie trwa. Lecz garnitur
szyje siÄ™ cichcem.


message 28: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments Mat: Dziękuję za odświeżenie dyskusji :)

Ja ten fragment rozumiem trochę inaczej: "Nowy wiatr" - wiatr, coś ulotnego, jak informacje, które dochodzą do nas z całego świata. Szybko do nas docierają, ale i szybko uciekają z pamięci. Nawet jeżeli mówią o wojnie, nietolerancji i prześladowaniu. Wstrząsają opinią publiczną na chwilę, by potem zniknąć w szumie informacyjnym - "Nowy podmuch wiatru i znów pusto i cicho wokoło".
"Myśli z rezerwowymi wyjściami" - sposób, żeby nie zwariować, myśli zachowane tylko dla siebie, ujawnienie ich byłoby zagrożeniem w miejscu, gdzie dopuszczalny jest jedynie słuszny opis zdarzeń i rzeczy.

Inna sprawa, że wyrwałam fragment z kontekstu i już sama nie pamiętam jaka była całość wiersza. Może się okazać, to czego brakuje, zmienia cały sens.

Najbardziej lubię w wierszach przenośnie działające na wyobraźnię jak te "myśli z rezerwowymi wyjściami" i obrazy. Przyjęło się porównywać życie do garnituru szytego na miarę, a tu mamy garnitur szyty na pogrzeb i to przez życie właśnie, ciekawe.

"Kabel nuci pieśń ludową bez ojczyzny" - czy to żal, za upadkiem ciągłości kultury i zwyczajów małych społeczności? "Kalendarz zapisany" - to co już było i "przyszłość nieznana" - to co dopiero będzie. A "śnieżyce w ołowianym morzu" - nie mam pojęcia.


message 29: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments Niedługo już grudzień, wiec grudniowo:

Tomas Tranströmer - Grudniowy wieczór

Oto nadchodzę ja niewidzialny człowiek, może zatrudniony
przez wielką Pamięć żeby żyć właśnie teraz. I przejeżdżam obok

nieczynnego, białego kościoła - w środku stoi święty z drewna
uśmiechnięty, bezradny - jakby mu zabrano okulary.

Jest sam. Wszystko inne to teraz, teraz, teraz. Prawo ciążenia które nas przyciska
do pracy w dzień i do łóżka w nocy. Wojna


***

A oto ja niewidzialny człowiek zatrudniony może
przez jakąś wielką Pamięć by żyć właśnie teraz. No i mijam

zamknięty na czetry spusty biały kościół w którym stoi świątek
uśmiechnięty, bezradny, jakby mu odebrano okulary.

Samotny. Wszystko inne jest teraz, teraz, teraz. Prawo
ciążenia, które wtłacza nas
w pracę za dnia i w łóżko nocą. Wojna.


message 30: by Magdalena (last edited Nov 21, 2011 04:41AM) (new)

Magdalena | 47 comments Ale ładnie piszecie o tych wierszach�

Biję się w piersi: miałam trochę pracy i dlatego odłożyłam przemyślenia na później.

Wiersz Julii:

Zdecydowanie: ‘myśli z rezerwowymi wyjściami� są świetną metaforą i odbieram je podobnie jak Wy: nie wolno mi ujawnić prawdziwych myśli, więc odpowiednio do sytuacji mam w zanadrzu jakieś rezerwowe odpowiedzi. Ale nie ma tu chyba jednoznacznie negatywnej oceny takiej postawy: TT stwierdza jedynie fakt, że gdzieś tam daleko obywatele są pod kontrolą i budują w ten sposób swoje myśli.

Ten wiatr� Dla mnie jest symbolem zmiany, ale bardzo mi się podoba odczytanie go jako posłańca wieści. I już się od tego skojarzenia uwolnić nie mogę!

Wiersz Mat:

‘Śnieżyce w ołowianym morzu� � może to po prostu tytułowa widokówka? A może to morze to nasze życie, a śnieżyce to problemy, z którymi musimy się zmagać? Jesteśmy tylko cieniami usiłującymi dobić do przystani. Teraz pytanie: czy przystań to śmierć, czy może spokój (chwilowy), który udaje nam się odnaleźć? Swoją drogą, cienie to zmarli czy żyjący? Jeśli żyjący, to TT postrzega ludzi jako masę bez indywidualnych cech: cienie nie mają koloru, nie mają wagi, cieni nie słychać ani nie czuć.

I muszę przyznać, że widząc te ‘śnieżyce� po raz pierwszy, natychmiast pomyślałam o Tacie Muminka, który dzielnym żeglarzem i odkrywcą był. Jestem wielką fanką Muminków, a ostatnio przeczytałam jeszcze „Lato� Tove Jansson (piękne!), gdzie morze jest w sumie jednym z bohaterów i tak mi się ta poetyka wżarła w wyobraźnię.

‘Garnitur, który szyje się cichcem� � ‘memento mori� � nie chcemy pamiętać, że śmierć jest nieuchronna, ale trumienne ubranie dla każdego z nas gdzieś tam jest albo gotowe, albo za chwilę powstanie.

Do ‘Grudniowego wieczoru� na razie nie mam emocjonalnej siły ;)


message 31: by Katarzyna (last edited Nov 23, 2011 12:13AM) (new)

Katarzyna | 87 comments Wielka Pamięć - czy to inne określenie Boga? Można tak założyć bo za chwilę "niewidzialny człowiek przejeżdża obok opuszczonego kościoła". Bezradny święty w czasach, gdzie ludzie nie zajmują się uniwersalnymi problemami, nie analizują przeszłości, żeby poprawić przyszłość - przeciwieństwo "wielkiej Pamięci". "Wszystko inne to teraz, teraz, teraz". Istotą życia jest praca, która przynosi dochód, ale zabiera nam siły i cały czas "Prawo ciążenia które nas przyciska do pracy w dzień i do łóżka w nocy". "Wojna" - wojna o duszę człowieka? "Niewidzialny człowiek" - ten który rozmyśla i pamięta, analizuję. Stara się patrzeć z boku i obserwować - "przejeżdża obok". Wierzy jednak, że jego istnienie jako obserwatora ma sens "zatrudniony może przez jakąś wielką Pamięć".


message 32: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments Magdaleno,
A może teraz Ty coś zaproponujesz?


message 33: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments jak minie pomór w moim domu to bardzo chętnie :)))


message 34: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments A to życzę zdrowia!


message 35: by Magdalena (new)

Magdalena | 47 comments Dziękuję! I do usłyszenia wkrótce!


message 36: by Mat (last edited Nov 28, 2011 12:04PM) (new)

Mat | 140 comments W "Grudniowym wieczorze" wielka Pamięć skojarzyła się z historią, szczególnie w zestawieniu z końcowym "teraz teraz teraz" (jedno akcentowane przez graficzny wyróżnik wielkiej litery, drugie przez powtórzenie) wydaje mi się to bliższe kryzysowi wielkich narracji niż sacrum jako takiego.

Co do Widokówek, nie kojarzy wam się pierwszy wers drugiej strofy z Dantem?

Postludium
Wlokę się jak draga po dnie świata.
Wszystko przywiera, co mi zbędne.
Zmęczone oburzenie, żarliwe zniechęcenie.
Oprawcy chwytają za kamień, Bóg pisze na piasku.

Ciche pokoje.
Meble gotowe do lotu stoją w świetle księżyca.
Ostrożnie wychodzę z siebie
przez las pustych zbroi.


message 37: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments "meble gotowe do lotu" - wspaniałe! :) Ale nad samym wierszem, to muszę trochę jeszcze pomyśleć.


message 38: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 87 comments "ostrożnie wychodzę z siebie przez las pustych zbroi" - śmiałe wyznanie introwertyka ;)"Zbroje" pewnie dawały ochronę przed światem.
Aż musiałam sprawdzić tą "dragę" i teraz jestem w stanie wyobrazić sobie siec rybacką, z poprzyczepianymi śmieciami z dna. Rzeczywiście źle to wygląda. Doskonały wiersz na pogłębienie grudniowej depresji, przynajmniej jego pierwsza część. Poproszę o radośniejszą interpretację.


back to top